Jasna i ciemna strona inwestycji
Inwestycje to codzienność w samorządzie dzięki funduszom rządowym, europejskim bądź własnym. Fundusze zamieniamy na pożądane przez mieszkańców działania. Procedura jest znana: przetarg na wyłonienie wykonawcy i realizacja. W sumie patrząc z perspektywy mieszkańca to standardowy proces. Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana. Każda inwestycja ze względu na swoją skalę, wyzwania jak choćby zmieniający się rynek cen towarów oraz cen energii, podlegający zawirowaniom rynek pracowników – wszystko to sprawia że każda z inwestycji przebiega inaczej, zawsze wymaga nadzoru i szybkiego reagowania na piętrzące się problemy zarówno ze strony inwestora jak i ze strony Wykonawcy. Na ogół dzięki zaangażowaniu i profesjonalizmowi obu stron udaje się zrealizować daną inwestycję. W naszej gminie tak właśnie było dziesiątki razy razy ale w przypadku termomodernizacji szkoły podstawowej niestety doszliśmy do punktu, w którym jasne stało się, iż Wykonawca zlecenia nie daje szans na zrealizowanie projektu w odpowiedniej jakości i terminie. Po wielu próbach poprawienia zarówno jakości jak i wydłużaniu terminu realizacji – przy braku zaangażowania ze strony wykonawcy uznaliśmy, iż jedynym wyjściem jest rozwiązanie umowy.
Następnym etapem będzie sporządzenie inwentaryzacji wykonanych robót, pilne zabezpieczenie elementów budynku, które w tym stanie powodują szkody w obiekcie, przetarg na wyłonienie Wykonawcy, który dokończy prace w możliwie najszybszym terminie.