Psycholog radzi – przypominamy dobre rady
Przeszliśmy razem już kawałek drogi. Wyszliśmy od trudnych uwarunkowań naszej rzeczywistości, pojęcia zdrowia psychicznego, jakości życia oraz wartości wsparcia społecznego. Następnie rozwikłaliśmy zagadnienie stresu oraz radzenia sobie w sytuacjach trudnych. Wyszczególniliśmy przy tym dwie drogi radzenia sobie: zorientowane na rozładowanie napięcia oraz na rozwiązaniu problemu. Osobom, które dotąd zapoznawały się z materiałami, gratuluję wytrwałości J Natomiast osoby, które pierwszy raz zajrzały do rubryki „Psycholog radzi”, zachęcam do przeczytania poprzednich postów. Obie grupy zapraszam do kontynuowania poznawania tajników naszego zdrowia psychicznego i dzisiejszego tematu.
Być może zdarzyło się Państwu, obserwując zachowanie osób z otoczenia względem ich sytuacji problemowej, zastanawiać się, dlaczego ta osoba zachowuje się tak nieracjonalnie/ bezsensownie/szkodliwie. Być może łapali się Państwo za głowę, rozważając, dlaczego ta osoba nie zrobi tak i tak, czemu nie wykona tego, a nie odpuści tamtego. Przecież to takie oczywiste rozwiązanie! Czemu nie wykona tego właściwego kroku, nie zmierzy się ze sprawą, tylko kluczy, błądzi, unika? Może i były nawet takie zdarzenia, że radzili Państwo komuś z całego serca jak ma postąpić, ta osoba potakiwała, przyznawała rację, a następnie dalej tkwiła w swojej trudnej sytuacji. Dlaczego jako ludzie tak się zachowujemy? Czy coś wtedy się w nas psuje?
Myślę, że po lekturze poprzednich postów, wszyscy się zgodzimy co do pierwotnego, negatywnego wpływu sytuacji trudnych na samopoczucie. Napięcie emocjonalne wywołuje zmiany w funkcjonowaniu narządów wewnętrznych, wzmaga napięcie mięśniowe i wywołuje lęk, złość, frustrację czy nastroje depresyjne. Analizowaliśmy już sposoby na załagodzenie tych nieprzyjemnych stanów psychicznych, a także poznaliśmy metody na rozwiązanie sytuacji je wywołujące. Jednak, jak wiemy, nie w każdej sytuacji, nie u każdego i nie w każdym czasie te procesy działają. Dzieje się tak dlatego, że czasem nie potrafimy zapanować nad zdezorganizowanym zachowaniem wywołanym stresem. Silne pobudzenie zmniejsza samokontrolę, zaburza orientację w otoczeniu, pogarsza wyniki działań, działa hamująco, a wzbudza agresję, regresję i fiksację. I tutaj pojawiają się nowi bohaterowie naszej historii o zdrowiu psychicznym- mechanizmy obronne.
Mechanizmy obronne to nawykowe sposoby myślenia i zachowania, które nabywamy od dzieciństwa. Mają one na celu tuszować napięcie emocjonalne (najczęściej o podłożu lękowym) oraz podtrzymywać dobrą samoocenę. Specyficzność tych mechanizmów polega na tym, iż w większości zachodzą one na poziomie nieświadomości. Nie są to decyzje o działaniu, które podejmujemy racjonalnie. To automatyczne programy, które tym łatwiej się uruchamiają, im częściej je stosujemy. A nierzadko pozwalamy im działać, ponieważ poniekąd spełniają swoją funkcję- obniżają napięcie. Sytuacja staje się mniej nie do zniesienia, ale problem nie jest rozwiązany, a przeszkoda pokonana. Mechanizmy obronne wstrzymują nas przed uzyskaniem długotrwałych pozytywnych efektów. Blokują podjęcie korzystnych działań. Działają podobnie jak przy leczeniu się środkami rozgrzewającymi w stanie przeziębienia- przez krótki czas czujemy się lepiej, jednak wirus dalej się w nas rozgaszcza.
Mam silne przekonanie, że jako ludzie nie jesteśmy jedynie zbiorem impulsów i popędów. Mocno wierzę w to, że jesteśmy istotami sprawczymi. Mamy wpływ na to jak wygląda i rozwija się nasze życie. Nie podważam występowania i znaczenia procesów nieświadomych, jednak dzięki własnemu zaangażowaniu bądź pomocy specjalisty, jesteśmy w stanie poznać nawet ukryte mechanizmy naszego zachowania. A z tym uświadomieniem wiąże się przejęcie kontroli nad życiem i zdrowie psychiczne. Nieuświadomione pozostaje to, co nieruszane.
Jak powyższa wiedza i rozważania mają się przysłużyć Państwu? Mam nadzieję, że tak jak poprzednio, zmotywuje Państwa do rozważań odnośnie własnych działań i decyzji, także w obecnych, złożonych czasach. Poniżej dokonam krótkiej charakterystyki wybranych mechanizmów obronnych. Być może część z nich występuje u Państwa.
- wyparcie- usunięcie ze świadomości myśli związanych z bólem lub lękiem. „Zapominanie” o ważnych, decydujących wydarzeniach w życiu (i z przeszłości, i z przyszłości), gdyż wiążą się z silnym dyskomfortem. Na przykład usuwamy ze świadomości termin spłaty raty kredytu bo na dany moment nie mamy środków. Nie pamiętamy- nie mamy problemu- nie mamy negatywnych uczuć.
- zaprzeczanie- niedostrzeganie rzeczywistego znaczenia zdarzenia. Udawanie, że nic nie zagraża. Na przykład utrzymywanie przekonania, że nas koronawirus nie dotknie, nie musimy stosować żadnych środków zaradczych, jesteśmy ponad jego siłę.
- reakcja upozorowana- zastąpienie prawdziwie odczuwanych emocji na przeciwne, wyrażane w sposób przesadny. Na przykład boimy się robić zakupy ze względu na ryzyko zarażenia, a w sklepie zagadujemy wszystkich, głośno się śmiejemy, przebywamy dłużej niż to konieczne.
- projekcja- przypisywanie innym własnych trudności. Łatwiej obarczyć drugą osobę, niż wziąć na siebie odpowiedzialność. Na przykład doświadczając stresu w obecnej sytuacji, nie radzimy sobie ze swoimi emocjami, jesteśmy nerwowi i impulsywni, a jako przyczynę emocji wskazujemy działania męża, dzieci, rodziców, zinterpretowanych przez nas jako intencjonalnie wrogie i prowokacyjne.
- racjonalizacja- dobieranie rozsądnego wytłumaczenia dla naszego postępowania, które jednak tylko pozornie jest słuszne. Ukrywamy sami przed sobą prawdziwą przyczynę zachowania. Samousprawiedliwienie niepowodzenia bądź nieakceptowanego działania. Na przykład nie wywiązanie się z zadania w pracy z powodu rozleniwienia, a tłumaczenie się, że nie miało się odpowiednich warunków czy możliwości.
Przedstawione powyżej wybrane mechanizmy obronne służą manipulowaniu sytuacją przykrą. Chcemy, żeby przestało boleć, jednak nie zajmujemy się źródłem problemu. Na otwarte złamanie przyklejamy plaster. W większości sytuacji jednak ściągnięcie tego plastra jest bardzo bolesne. Wymaga odwagi i siły. Daje jednak niepodważalne korzyści. Zajęcie się tym złamaniem skutkuje zmniejszeniem bądź wyeliminowaniem negatywnych skutków zaniedbania. Często na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele naszych zachowań, myśli, uczuć, wynika z tych wypartych zdarzeń. W większości sytuacji, uświadomienie sobie tych mechanizmów, jest lecznicze.
Dziękuję za kolejne wspólne rozważania i w sytuacji potrzeby zapraszam do korzystania z telefonicznej linii wsparcia 667 999 192 oraz maila psycholog_maja@osno.pl, gdzie pełnię dyżury w poniedziałki, środy i piątki w godzinach 16:30-18:00.
Do przeczytania, pozdrawiam serdecznie, psycholog Maja Masztalerz.